Sprzedaż detaliczna
AktualnościfinanseGospodarkahandelZ kraju

Sprzedaż detaliczna ruszyła w górę w skali kraju

Sprzedaż detaliczna ruszyła w górę w skali kraju

Sprzedaż detaliczna zaliczyła ostatnio naprawdę mocny wzrost, co powinno zadowolić osoby z tego sektora. Zauważmy, że sprzedaż detaliczna zaliczyła ostatnio naprawdę mocny wzrost, co powinno zadowolić osoby z tego sektora. Jeśli chodzi o konkretne liczby, to wzrosła ona w maju o 13,9% rok do roku. Dane te pochodzą z Głównego Urzędu Statystycznego, a sugerują one pozytywne efekty wyjątkowo niskie bazy, jaka wystąpiła rok temu. Do tego dochodzi rosnący optymizm konsumentów, który według szacunków ma się utrzymać przez następne miesiące.

Sklepy stacjonarne wracają do formy

Okazuje się, że niska baza z tamtego roku częściowo przyczynia się do wzrostu sprzedaży detalicznej. Trochę zajęło, zanim udało się rozmrozić gospodarkę po lockdownie. Teraz, gdy ograniczeń jest już coraz mniej, przedsiębiorcy zajmujący się taką sprzedażą mogą liczyć na dużo większe zyski. Chociaż w maju tego roku nadal istniało kilka ograniczeń, to nie były one tak poważne, żeby paraliżować cały sektor. A w ubiegłym roku tak właśnie było.

– Niezależnie od efektu bazy, odczyt sprzedaży detalicznej, a szczególnie jej wzrost w stosunku do kwietnia br., budzi optymizm i nadzieję na poprawę w sektorze handlu detalicznego. Majówka, wzrost mobilności konsumentów oraz ożywienie aktywności ekonomicznej wynikające ze zniesienia restrykcji pomogły w osiągnięciu tak dobrego wyniku. Nie bez znaczenia jest też stale rosnąca liczba ozdrowieńców i osób zaszczepionych w populacji – przekazują specjaliści z DNB Bank Polska
Porównanie z poprzednim rokiem. O ile procent wzrosła sprzedać detaliczna?

Jeśli porównamy kwiecień 2020 r. z kwietniem br., to zobaczymy wzrost sprzedaży detalicznej o 8,2%. Tego wzrostu nie zahamował fakt, że w kwietnie ubiegłego roku był więcej dni handlowych. Jaka zmiana jest między innymi efektem otwarcia galerii handlowych, których tak bardzo brakowało konsumentom. Gdy tylko zaczęły one normalnie funkcjonować, od razu zebrały się w nich tłumy. Sklepy stacjonarne wracają więc do łask.

Polski Instytut Ekonomiczny o obecnej sytuacji

Analitycy pracujący dla Polskiego Instytutu Ekonomicznego również mają optymistyczne prognozy. Według ich badań liczba gospodarstw, obawiających się o utratę zatrudnienia, jest coraz mniej.

– Wzrost sprzedaży detalicznej spowolnił do 13,9%. Niższa dynamika związana jest przede wszystkim z większą bazą statystyczną. Otwieranie gospodarki skutkowało umiarkowanym wzrostem popytu na towary – większe zmiany nastąpiły w sektorze usług – czytamy na Twitterze Polskiego Instytutu Ekonomicznego. – W kolejnych miesiącach spodziewamy się jednocyfrowych wyników. Mimo to badania koniunktury pozwalają na optymizm. @GUS_STAT wskazał, że znacznie mniej gospodarstw obawia się o utratę zatrudnienia. Dodatkowo konsumenci deklarują chęć do powiększania wydatków na dobra trwałe. – głosi kolejny tweet.