fundusz odbudowy
EuropafinanseGospodarkaPolityka

Fundusz odbudowy: Hiszpania i Portugalia z planami

Fundusz odbudowy: Hiszpania i Portugalia z planami

Fundusz odbudowy: Wiemy od jakiegoś czasu o funduszach odbudowy, które oferuje Komisja Europejska. Wiele krajów, tak jak Polska, wciąż potrzebuje nieco czasu, aby przygotować wszystkie dokumenty. Mamy jednak dwóch pionierów, którzy te fundusze na pewno przyjmą. Są to Portugalia i Hiszpania. Decyzję podjęto wczoraj (16.06.2021) na forum komisji, a dzisiaj (17.06.2021) możemy spodziewać się decyzji dotyczących Danii i Grecji. Następny w kolejce jest Luksemburg, którego losy będą się ważyć w piątek.

Plany Komisji Europejskiej na najbliższe tygodnie

Ursula von der Leyen, przewodnicząca KE, zdecydowała, że z tej okazji odwiedzi stolicy wszystkich tych pięciu krajów. Daty jej wizyt mają pokrywać się z datami potwierdzenia przyznania funduszu. Nie wiemy jednak, kiedy przewodnicząca odwiedzi Warszawę.

Te 5 państw, o których wspomnieliśmy, mają dostać pieniądze jeszcze w lipcu. Według oficjalnych informacji środki z unijnego Funduszu Odbudowy już są gotowe do tego, aby rozdać je poszczególnym krajom. Teraz unijnej radzie zostają cztery tygodnie, na to, aby formalnie przyjąć ostateczne decyzje.

Skąd Komisja Europejska ma pieniądze?

Od przedstawicieli komisji mogliśmy się dowiedzieć, że we wtorek miała miejsce pierwsza sprzedaż obligacji, należących do Unii Europejskiej. Ich wartość wyniosła 20 mld euro. Pieniądze te mają pokryć pierwszą transzę dla państw, które są pierwsze w kolejce do Funduszu Odbudowy. Transza ta ma wynosić 13% całości. Wiemy, że największym beneficjentem programu jest Hiszpania, która otrzyma 59,2 mld unijnych dotacji.

Fundusz Odbudowy w Polsce

Kwestia przyjęcia Funduszu Odbudowy przez Polskę była niedawno tematem wielkich sporów. Porozumienie co do przyjęcia pieniędzy nawiązały partie PiS oraz Lewica, co wywołało nie małe oburzenie. Obie te partie wykazują zupełnie inne postawy światopoglądowe, więc taki sojusz może się wydawać całkowicie nielogiczny z perspektywy ideologicznej. Programy gospodarcze jednak obie partie mają podobne, chociażby jeśli spojrzymy na politykę społeczną.

Wiele osób zaczęło protestować przeciwko przyjęciu tych pieniędzy. Argumentem jest ochrona przed poważnym zadłużeniem, gdyż faktycznie pieniądze nie biorą się znikąd. Sama idea przyjęcia tak dużych środków jest kusząca, ale wciąż wielu obserwatorów sceny politycznej widzi w tym zagrożenie. Pojawiają wątpliwości co do konieczności spłaty tej „pożyczki” oraz jej wpływie na inflację w kraju nad Wisłą.