rząd
AktualnościGospodarkaNieruchomości

Rząd obejmie nieruchomości katastrem. Co nowego na rynku mieszkaniowym?

Rząd obejmie nieruchomości katastrem i próbuje poprawić sytuację mieszkaniową Polaków

Rynek mieszkaniowy nie jest w najlepszej sytuacji. Wiele młodych osób ma problem z zakupem swojego własnego mieszkania, a nie każdy ma możliwość odziedziczenia go. Do tego warto zauważyć, że ceny mieszkań drastycznie rosną ze względu na samowolkę deweloperów oraz na decyzje włodarzy poszczególnych miast, którzy pozwalają na nieprzemyślane inwestycje budowlane. Takie problemy pojawiły się chociażby na Podkarpaciu, o czym mogą zaświadczyć mieszkańcy Rzeszowa czy Sanoka.

Ciężka sytuacja mieszkaniowa

Jakie jest stanowisko rządu w tej sprawie? Dla partii rządzącej nie jest to zbyt łatwa, ponieważ wiele ich decyzji spotkało się już ze społecznym sprzeciwem. Próba balansowania między wprowadzaniem nowych podatków a oferowaniem świadczeń i programów pomocowych jest bardzo trudno żonglerką. Mimo to podobna strategia ma się pojawić tutaj i rząd ma swój pomysł na pomoc dla osób, potrzebujących nowej nieruchomości. O jakie pomysły chodzi?

Czy rząd spłaci część zobowiązań?

Chodzi o program, w którym rząd spłaca część zobowiązań, jakie mają polskie rodziny. Zamierza także nałożyć nowy podatek na osoby, które mają więcej niż jedną nieruchomość. Z pewnością wzbudzi to podzielone opinie. Dużo inaczej na tę sprawę spojrzą właściciele nieruchomości na wynajem, a inaczej osoby fizyczne, które po prostu potrzebują mieszkania dla siebie. Osoby, które posiadają wiele mieszkań po to, aby wynajmować je drożej, często są powodem, dla którego młodzi Polacy nie mają szans na swoje własne cztery ściany. Choć ta decyzja rządowa wzbudzi niesmak u dużej części społeczeństwa, to może przynieść dobre skutki w walce z patologiczną deweloperką.

Inwestycja w nieruchomości a lokowanie kapitału

Część osób zaczęła kupować nieruchomości nie po to, aby w nich mieszkać, ale po to, aby lokować kapitał. Wielu Polaków boi się o swoje majątki i w nieruchomościach widzi ostatnią deskę ratunku. Efekt tego jest opłakany, ponieważ ceny mieszkań rosną bardzo dynamicznie i coraz mniej rodzin ma nadzieję, że będzie kiedyś na swoim. Wystarczy spojrzeć na statystyki i zobaczyć, ile mieszkań sprzedano przez ostatni rok w tak dużych miastach jak Warszawa i Kraków. Można mieć wrażenie, że mamy do czynienia z istnym szaleństwem mieszkaniowym.